Historia Aniołowa

Filipowe Aniołowo to miejsce magiczne… Miejsce, gdzie spełniają się marzenia i dzieją się cuda. Tak, właśnie tak…

Nasze Anioły mają bowiem magiczną moc. Trafiają do ludzi o dobrych sercach i pomagają im. Każdy z nich, stworzony z miłością i oddaniem, niczym Anioł Stróż sprawuje pieczę nad swoim właścicielem.
Bajki? Być może… ale my w nie wierzymy z całego serca. Dla nas bowiem Anioły sprawiają, że ten cud widzimy na co dzień. Jest nim Filip, który dzięki nim nadal jest z nami. W różnej kondycji, nie ma co ukrywać, ale jest. Kochany miłością nieskończoną, bezgraniczną, naszą i… Waszą! Bo dzięki temu, że kupujecie Anioły przekazujecie Filipowi cząstkę swojego serca, miłości, a one czynią go silniejszym w walce z chorobą.

filip z aniolami

Posłuchajcie naszej historii…
Jest smutna, bo o ciężkiej chorobie i radosna bo o wielkiej, bezinteresownej miłości. Opowiemy Wam jak powstały magiczne, piękne Anioły…

Filip był dzieckiem upragnionym i swym przybyciem na świat przyniósł nam niewyobrażalne szczęście. Jego najmłodsze, szczęśliwe lata upłynęły bardzo szybko. Chodził do przedszkola, potem do szkoły, miał kolegów i przyjaciół… miał normalne, szczęśliwe dzieciństwo. I nadszedł dzień, kiedy nieznana nikomu choroba dała o sobie znać.
Szpitale… badania… badania… szpitale i wreszcie ta straszna diagnoza. Choroba ciężka, postępująca, nieuleczalna, której rozwój mógł zahamować tylko jeden, jedyny lek. Skuteczny, lecz niewyobrażalnie drogi, nie refundowany w naszym kraju.
Rozpoczęliśmy ciężką walkę żeby go zdobyć. Po długich miesiącach… sukces. Filip dostawał lek przez ponad rok, czuł się coraz lepiej, chodził do szkoły, poznawał świat. Życie znowu stało się piękne! Aż nagle jeden urzędniczy podpis zniweczył wszystko!

Brak pieniędzy na lek dla Filipa oznaczał szybki postęp choroby. Filip stawał się coraz słabszy, przestał chodzić, biegać, mówić…

Co mogliśmy zrobić? Kochać go jeszcze mocniej i walczyć… walczyć jak nigdy dotąd. To właśnie z tej wielkiej miłości powstały nasze magiczne Anioły…

Na pomysł szycia Aniołów wpadła Filipowa Babcia. Powstały pierwsze, potem kolejne, i kolejne. Po raz pierwszy pojawiły się na koncercie charytatywnym zorganizowanym dla Filipa w piękną czerwcową niedzielę. Było ich niewiele. Ze zdumieniem patrzyliśmy, jak szybko trafiają do ludzi o wielkich sercach. Teraz jest ich co raz więcej i ciągle znajdują swój nowy dom! Trafiają do ludzi na całym świecie, roztaczając w ich domach miłość i dobroć. A Filipowi pomagają nadal być z nami!

Link do galerii z aniołami na www.stylowe.pl
Link do strony Filipowe Aniołowo na Facebooku